facebook
ARTYKUŁ

Niech każdy jeździ jak chce. I kiedy chce 

Ktoś wie, ile trwa narciarski sezon w Zieleńcu? Tak, tak, zgadza się – nawet 150 dni w roku. Tyle dni, które możemy spędzić na stoku, daje wszystkim potężny komfort – sami możemy zdecydować nie tylko o tym, jak chcemy jeździć. Od nas zależy również to, kiedy chcemy to robić.

Pomnóżmy te 150 dni przez 12 godzin, bo właśnie tak długo przeważnie czynny jest zimą nasz ośrodek. Daje to w sumie 1800 godzin w ciągu całego narciarskiego sezonu – wystarczy spokojnie, aby zadowolić wszystkich, którzy do Zieleńca się wybierają nawet z najodleglejszych zakątków naszego pięknego kraju.

#Szusowanko najlepiej smakuje Wam o poranku, kiedy na stokach mniej jest jeszcze ludzi, a śnieg nieco bardziej zmrożony? A może to, na co czekacie przez pozostałe miesiące w roku, to nocne jazdy? Widzieliśmy już w naszej stacji wiele kombinacji. Są i tacy, którzy jak wpinają sprzęt o 8:58, to ściągają go o 21:05, czyli na stoku spędzają praktycznie 12 godzin bez przerwy. Można i tak.

To od Was zależy, ile godzin jesteście w stanie na nartach czy snowboardzie wytrzymać. #Szusowanko bez przerwy umożliwia też jeden karnet na wszystkie koleje i wyciągi, którego odpowiedni rodzaj możecie kupić w znajdujących się przy stokach kasach.
Jedno jest pewne – każda godzina jest warta tego, aby spędzić ją na którymś z naszych stoków. Każdy znajdzie też wśród nich z pewnością coś dla siebie – 23 kilometry zróżnicowany tras zadowolą nawet najbardziej wymagających.

No dobrze, godzina i czas trwania #szusowanka to jedno. Jednak 150 narciarskiego sezonu otwiera całą masę możliwości, spośród których możecie wybierać to, co kochacie najbardziej. Chcecie być pierwsi na stoku i otworzyć narciarski sezon? Proszę bardzo – Zieleniec jest jednym z najwcześniej rozpoczynających jazdę ośrodkiem w Polsce – przypada to zwykle na przełom listopada i grudnia.

Załóżmy jednak, że dla wielu z Was dobra jazda kojarzy się ze śnieżną i mroźną zimą oraz doskonałymi warunkami na wszystkich stokach – w tym przypadku zapraszamy do stacji w grudniu, styczniu i lutym, kiedy to mroźne są całe tygodnie, czemu zwykle towarzyszą potężne opady śniegu.

Jeszcze inaczej? To może świąteczne #szuswanko i sylwester na stoku? Dobrze wiemy, że fanów tego czasu jest już całe mnóstwo i z każdym rokiem przybywa kolejnych. Święta w Zieleńcu to okres absolutnie niezwykły – unosząca się w powietrzu atmosfera czaruje urokiem i rodzinną atmosferą. Podobnie wyjątkowe są tu zimowe ferie, na które przypada każdego roku całe mnóstwo zawodów, imprez i wydarzeń, które są przede wszystkim doskonałą zabawą dla dzieci i wypoczywającej w Zieleńcu młodzieży.

Na deser oczywiście wiosenna perełka – Szusowanko w pełnym słońcu i w krótkich rękawkach? I takie cuda są w Zieleńcu możliwe. Unikalny mikroklimat czaruje tę okolicę w marcu, a czasem nawet na początku kwietnia, utrzymując na stokach zimę, w powietrzu oferując jednak narciarzom absolutną wiosnę. Gór może jak w Alpach wysokich nie mamy. Ale słońce, klimat i zimowe wiosną warunki już tak.

Nie wiecie, kiedy będziecie mogli wyskoczyć na narty, bo praca, dom, mnóstwo obowiązków. Nie zaprzątajcie sobie głowy terminami i planowaniem. Po prostu jak macie kiedyś perspektywę luźniejszego dnia, spontanicznie rzućcie wszystko i wpadajcie do nas. Nawet bez sprzętu, bo to możecie pożyczyć na miejscu. Ważne jest, żeby znaleźć się we właściwym miejscu i o właściwej porze. A ona na #szusowanko dobra jest zawsze. Tylko od Was zależy, kiedy to dokładnie nastąpi.

 

Przyciskając wyślij zgadzasz się na warunki umowy

Znajdziesz nas tutaj: